Film „Kler”Smarzowskiego (recenzja). Czym jest kryzys Kościoła?

Kler Smarzowskiego

Film „Kler” Wojtka Smarzowskiego – czym naprawdę jest kryzys Kościoła?

Film „Kler” Wojtka Smarzowskiego dotyka problemu grzechu w Kościele i kryzysu Kościoła. Jest wezwaniem do samooczyszczenia.Na temat Kleru ukazało się i ukaże w  dalszym ciągu wiele recenzji. Że nie jest jednak aż tak jednoznacznie antykościelna, żeby móc ją swobodnie wyrzucić do kosza, (bo postaci są zbudowane dosyć dramatycznie). Że końcem końców jest jednak „prawdziwa”, chociaż nie pokazuje całej Prawdy, bo koncentruje się na samym złu, że niektóre cechy charakterystyczne środowiska duchownych pokazuje nie tylko celnie, ale przede wszystkim z dużym poczuciem humoru. I że wreszcie odnosi się do prawdziwych postaci i sytuacji (szersze omówienie na końcu tego tekstu).  

Ja chciałabym jednak skierować dyskusję na zupełnie inne tory.

Zło w Kościele jako instytucji Bosko-Ludzkiej było zawsze. Oczywiście po stronie ludzkiej, a nie Boskiej.
I im bardziej było ono ewidentne, a było, tym bardziej stanowiło to dowód na istnienie Boga, jako gwaranta pomyślności całego przedsięwzięcia.Wj 26, 30-36

Kler Smarzowskiego. Bo czym Kościół nie jest?

Nie jest na pewno tylko stertą cegieł zespojonych zaprawą. Nie jest też TYLKO wspólnotą ludzką, ani organizacją charytatywną, czy może polityczną, albo jak mówią niektórzy kółkiem rybackim założonym 2000 lat temu, do którego Bóg już się nie przyznaje.

Kler Smarzowskiego. A czym w takim razie Kościół JEST?

Jest rzeczywistością Bosko-Ludzką , a teraz uwaga wchodzimy na wyższy poziom: MISTYCZNYM CIAŁEM CHRYSTUSA. Jeśli zrozumiemy istotę Kościoła będziemy go kochać ze wszystkich sił, dlaczego, bo określa tak naprawdę nas samych. Jezus Chrystus stał się człowiekiem, żeby człowieka naznaczonego grzechem pierworodnym pojednać z Bogiem, przywrócić do komunii z Nim. Żeby ludzkości Boga Trójjedynego objawić. Przyszedł na ziemię z radosną nowiną: człowiek został stworzony przez Boga z miłości i powołany do miłości. Aby to było możliwe  konieczne było uporanie się ze złem, ze zmazą grzechu pierworodnego, ontologicznym pęknięciem w b śmiertelnym bycie przygodnym jakim jest człowiek. Dokonało się to w Chrystusie, w Jego ofierze na krzyżu. Otrzymaliśmy Łaskę odkupienia z grzechu pierworodnego, czyli siłę do pokonania zła, za pomocą Łaski

Kler Smarzowskiego. Czym więc Kościół jest?

Kościół jest dystrybutorem WODY ŻYWEJ, źródłem Łaski zawartej w sakramentach, a dokonuje się to właśnie poprzez szafarzy, alter Christi, czyli Kapłanów. Dlaczego przez duże K? Bo chociaż zwyczajny człowiek, to jednak przy ołtarzu Kapłan staje się drugim Chrystusem. Jako następca apostołów, wraz z Nim składa po raz kolejny ofiarę z własnego życia a następnie zmartwychwstaje. Tym jest każda Msza Święta, sprawowana od Wielkiego Czwartku aż do skończenia świata. I tym tak naprawde JEST Kapłan, nawet jeżeli grzeszy. Sakrament wciąż pozostaje ważny i jest źródłem ŁASKI, życiodajnej wody dla każdego, który z wiarą stanie przed ołtarzem. Współcześnie zapominamy o tym, czym jest Kościół i przestaje nam zależeć na Łasce. Zapominamy o tym, że powinniśmy ją zdobywać w sposób tak samo zdeterminowany  jak pieniądze,  powinniśmy jej pragnąć, o nią prosić, podejmować wysiłek nawrócenia. Poza Kościołem nie ma zbawienia, bez sakramentów NIE przezwyciężymy grzechu w sobie, i osuniemy się w przepaść. Wiesz na pewno czym jest grzech, widziałeś człowieka oddanego demonom, do czego jest zdolny?

Kler Smarzowskiego. Czym jeszcze jest Kościół?

Kościół jest też miejscem przepowiadania Słowa Bożego, głoszenia Dobrej Nowiny. Bóg w Jezusie Chrystusie przekazał ludzkości OBJAWIENIE zawarte w Słowie Bożym.  Prawdę o tym, Kim jest On sam, czym jest Kościół , grzech zbawienie… Zawarł w Nim wszystkie Prawdy wiary, instrukcję obsługi człowieka, jak być szczęśliwym, pokonać w sobie przygodność – kruchość istnienia i skłonność do zła. Jak wreszcie osiągnąć komunię z Bogiem i ludźmi, pokój i szczęście już na ziemi, pomimo cierpień i przeciwności, i w niebie na całą wieczność, co też bez znaczenia nie jest.

Kler Smarzowskiego. Czym więc jest kościół?

Jest też, jak mówi św. Paweł – Mistycznym Ciałem Chrystusa.
„Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność – podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami” (Rz 12,4–5). Wj 26, 30-36
Kościołem nie są tylko osoby duchowne. Kościół współtworzą również osoby świeckie, które są odpowiedzialne za kapłanów, uczestniczą w rozpowszechnianiu Dobrej Nowiny, budują Królestwo Boże na ziemi.

Kler Smarzowskiego. Czym Kościół jest?

Kościół jest też Oblubienicą Chrystusa, jest miłosnym dialogiem pomiędzy Bogiem, a wspólnotą Kościoła jako całości, tego nadprzyrodzonego organizmu, który niewidoczny jest ludzkiemu oku, ale stanowi o nieśmiertelności Kościoła. Bóg jest Dawcą Łaski, daje tyle, ile chce i komu chce i jak chce. Na pewno wystarczy jej dla wszystkich i na pewno wystarczy jej dla Kościoła jako całości.  

Nie lękaj się mała trzódko!

Przyznaję, żyjemy w czasach, kiedy zło nagromadziło się w Kościele, chociaż to nie po raz pierwszy i nie ostatni. Bywało, że w tym samym czasie urzędowało trzech papieży w Kościele, było i tak, że w  wszyscy biskupi przeszli na arianizm, a prosta wiara uchowała się tylko wśród prostych wiernych. Trudne czasy wymagają od nas większej czujności, większego zaangażowania w pracy nad zachowanie wiary własnej, swoich bliskich, wreszcie całych wspólnot. : „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”. (1P 5,8).

Kler Smarzowskiego.

Wracając do „Kleru” Smarzowskiego. Reżyser wprawną ręką naszkicował kilka rys na skazie współczesnego duchowieństwa, nie wszystkie, trochę je przerysował. Kler jest apoteozą zła. Tylko na nim się koncentruje. I może być narzędziem środowisk lewackich do ataków na Kościół, dlatego mam prośbę, udostępnij ten tekst swoim znajomym. Promuj go i niech będzie to wkład w Twoje budowanie Królestwa Bożego na ziemi.

Kler Smarzowskiego. Jaki powinien być stosunek Kościoła do własnego grzechu?

Obserwujemy obecnie tendencję do tego, żeby ukrywać grzechy Kościoła przed wiernymi, przez co członkowie duchowieństwa zaczynają żyć podwójnym życiem. Z jednej strony tuszują zbrodnie, z drugiej zaś pokazują wiernym Kościół o nieskazitelnym obliczu. Uważam, że nie jest to postawa właściwa. Nie ma potrzeby zła stawiać na piedestale, ale też ukrywanie go za wszelką cenę jak długo się da też nie służy ani samemu duchowieństwu, ani ostatecznie i świeckim. Do nawrócenia konieczne jest nazywanie grzechu po imieniu i ponoszenie odpowiedzialności za złe uczynki. Im mniej takiej postawy, tym trudniej się żyje we wspólnocie przesiąkniętej zarówno grzechem , jak i kłamstwem.  

Kler Smarzowskiego. Okazja do samoczyszczenia Kościoła.

Potraktujmy więc to lewackie wydarzenie jako okazję do samooczyszczenia Kościoła. Ale również jako okazję do odbudowania właściwego obrazu Kościoła wśród wiernych. Spodziewałabym się teraz zalewu katechez eklezjologicznych we wszystkich kościołach w całej Polsce. Spodziewałabym się również zwiększenia wrażliwości świeckich na konieczność modlitwy zadośćuczynienia za wszystkie grzechy duchowieństwa. A ze strony duchowieństwa spodziewałabym się wzmożonej dyskusji nad określaniem na nowo ich własnej tożsamości. W świetle tego, czym powinna być i czym jest naprawdę. To jest właśnie fenomen chrześcijaństwa, że dzięki Łasce Chrystusa, każde zło możemy obrócić w dobro. Nie zapomnij przekazać tego artykułu innym. Żebyśmy wyszli z tego małego kryzysu medialnego silniejsi i oczyszczeni.

Katarzyna Papiernik