Gabriela Bossis, On i Ja

Gabriella Bossis

„Sekretarka Jezusa”

– tak o sobie myślała Gabriela Bossis. Miała 62 lata, gdy zaczęła słyszeć TEN głos, ale potem słyszała go już zawsze. Były to słowa pełne miłości i oprócz wielu próśb zawierały zawsze jedną: „zapisuj nasze rozmowy”. A zapiski dotyczą tylko jednej rzeczy: MIŁOŚCI. Jednak miłość o której czytamy jest  szokująco inna od tej o jakiej słyszymy na co dzień. Od 1923 r. prowadząca głębokie wewnętrzne życie Gabriela rozpoczyna karierę jako autorka i aktorka, tworząc religijne przedstawienia teatralne cieszące się dużym zainteresowaniem w całej Francji. Największą jej  spuścizną pozostają jednak zapiski z rozmów z Panem Jezusem. Oto kilka z nich:

Gabriella Bossis 1354. – 1947 – 6 marca

Pamiętaj, że nic się nie dzieje bez mego zezwolenia i zachowaj wielki spokój. To najlepsza postawa, by przekonać wszystkich do Dobra. Tak odpowiadałem na fałsze faryzeuszów. Niech twoja dusza trwa w spokoju, szczęśliwa że jest poddana mojej woli.

Czy kiedy spoglądasz w swą przeszłość, nie zdajesz sobie sprawy z tego, że moja wola zawsze służyła twoim interesom? To dlatego, że cię kocham. I tak jest z każdą duszą, bo każda dusza otrzymuje ode Mnie szczególną miłość jedynie dla niej samej. Ja wchodzę w szczegóły. Rozumiesz? Moja miłość nie jest miłością do mas. Potrzebuję każdej duszy, jak gdyby tylko ona jedna była na świecie, jak gdyby świat został stworzony tylko dla niej, a moja miłość jest jeszcze większa.

… Niech ta myśl będzie twoją siłą i twoim uśmiechniętym spokojem. Dopuśćmy do tego moją Matkę. Czy wierzysz w Jej działającą miłość? O, moja córeczko, wierz, że z Nami możesz dokonać wielkich rzeczy, podczas gdy bez Nas…

Ale ty dobrze znasz swoją nicość.

Każda dusza czerpie ze Mnie miłość swoistą. Dlatego właśnie jestem tak wdzięczny tym, którzy usiłują przyprowadzić do Mnie grzeszników.

Pomyśl tylko! Ja dałem życie za nich! W najstraszliwszych męczarniach… Biedne, drogie dusze, które kocham. Jeden pokorny akt żalu i już jesteście na moim sercu.

Mów do nich łagodnie, serdecznie. Jeden szorstki gest mógłby je jeszcze bardziej oddalić”.

Gabriella Bossis 1355. – 1947 – 13 marca.

Godzina święta. – „Moja miłość ponagla Mnie, abym mówił do ciebie i oczekuję tej chwili jak wielkiej radości. Nie opóźniaj jej. Patrz na Mnie. Słuchaj Mnie. Ja jestem twoim Jedynym. Korzystaj dobrze z mojej łaski. Dobrze, to znaczy w głębokiej pokorze i z chęcią podobania się Mnie. Jak masz Mi się podobać? Podzielając moją radość. Gdybym tylko sam pragnął tej chwili ‚nas dwojga’, tych milczących zwierzeń o niezwykłej intymności, tego zjednoczenia naszej woli, tego uczucia szczęścia, że jesteśmy razem, bardziej złączeni niż kiedykolwiek; gdybym był sam, czy sądzisz, że odczuwałbym taką samą słodycz? Twoja radość wywołuje moją, do której dorzucam przyjemność, jaką tobie sprawiam. Tak bardzo jej potrzebujesz… o wiele więcej niż ci się zdaje. Gdybym zawiesił moją pomoc, co stałoby się z tobą?

Zmierzaj do osiągnięcia mego zadowolenia, nie twego: właśnie to jest miłość – myśleć jedynie o szczęściu Drugiego. Drugiego – Boga, Zbawiciela.

O, możesz Mi dać całą swoją istotę, w całym swoim życiu, bo Ja oddałem ci się cały w moim życiu”.

Gabriella Bossis- 1946 – 3 stycznia.

– „Rozważaj ją często w swym sercu. Stopniowo nabierzesz pewności. Będziesz żyła z Miłością. Nie opuścisz już Miłości. A kiedy będziesz Mnie wzywać, nie powiesz już: ‚mój Boże’, powiesz: ‚moja Miłości’.

I to będzie prawda. A serce twoje rozmięknie jak ziemia pod strumieniem wody.

Ale myśl, myśl o Miłości, bo tym sprawiasz Mi przyjemność. Tak bardzo pragnę abyś wierzyła! Jak ubogie jest twoje pojmowanie Mnie!

Przypomnij sobie więc, że człowiek został stworzony na obraz Boga. Czyż dziecko nie rozumie swego Ojca? Czy nie istnieją tajemne więzy? I czy serce nie żyje miłością?

Gabriela Bossis, On i ja, t. 1281. – 1946 – 3 stycznia.

Katarzyna Papiernik