Bóg w moim życiu.

 

Nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak mocno Bóg wtargnął do mojego życia, wtargnął to chyba najodpowiedniejsze słowo, wtargnął jak powódź i zalał wszystko, od piwnicy aż po dach. Wtargnął i zmienił w sposób nieodwracalny wszystko. Nie funkcjonują jak normalny człowiek, dlatego ta cała psychologia jest tu absolutnie i całkowicie bezradna ( wogóle psychologia jest oszustwem, ale w moim przypadku to już w stopniu niewyobrażalnym). Ja po prostu funkcjonuję całkowiice niezaleznie od aprobaty środowiska, nie potrzebuję miłości, akceptacji, wsparcia, bo to wszystko, prawie w 100% otrzymuję od Boga Trójjedynego. Prawie.Widzę świat inaczej, widzę świat oczami Boga. Nie zmienicie mnie. Żyję tylko dla Niego, W Nim,(w nim poruszamy się i jesteśmy) i przez Niego. Bez względu na to, czy to w sposób aktualny odczuwam, czy też nie. Gdybyście mogli poznać Jego miłość i móc zaczerpnąć z tego niewysłowionego szczęścia… Bóg Trójjedyny jest JEDYNĄ DROGA I ŚCIEŻKĄ, którą warto obrać, jest JEDYNYM Autorytetem , któremu warto zaufać (bo komuś zaufać trzeba), a Jego nauka jest w 100% AKTUALNA i nie trzeba niczego aktualizować, nie trzeba stawiać w półcieniu, robić kompromisu pomiędzy światem dobra i światem zła. TRZEBA MU ZAUFAĆ, i pozwolić się poprowadzić, wypełnić jego zalecenia RADYKALNIE, bo one są na nasze czasy, tak samo jak na jakiekolwiek inne. Kocham masonów, bo wiem, że Bóg w sowim miłosierdziu pochyla się nad kazdym, pomimo tego , że wybrali zło. Mason nie jest równy masonowi, większość została zmanipulowana, zrobiłą to nieświadomie (to wie tylko Bóg), serce mi się kraje na tysiące kawałków, jak widze w jakie bagno się wpakowaliście i chciałabym was wyciągnąć. Bo to przepaść. Jeżeli kocham masonów to nie dlatego, ze są źli, ale dlatego, że Dobry Bóg kocha KAŻDEGO człowieka, a moje serce bije razem z sercem Boga. I to jest właśnie ta AKTUALIZACJA  na nasze czasy. Bóg przeze mnie chce powiedzieć masonom, że są umiłowanymi dziećmi Boga, a cyrograf można cofnąć, ze zaprasza ich w objęcia Swojej miłości. Można, ale nie jest to ani łatwe, ani szybkie, i wiążą się z cierpieniem, dlatego masoneria jest rozwiązaniem WBREW pozorom dużo bardziej skomplikowanym i o wiele bardziej pełnym cierpienia, bo cierpienia przeżywanego w niewyobrażalnej samotności.

Katarzyna Papiernik