Czwarte przykazanie…

„Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i  matki, i żony i dzieci i braci i sióstr, a  nawet i życia swego nie może być moim uczniem” (ŁK 14,26). Należy pamiętać o zachowaniu rozwagi w interpretacji tego tekstu. Będący Prawdziwą miłością Chrystus nie nawołuje przecież do żadnej nienawiści drugiego człowieka, ani samego siebie.

Chodzi tutaj o coś zupełnie innego, a mianowicie zatracenie i  nienawiść wobec wszystkiego, co nas przywraca do stanu upadku, nawet jeżeli przychodzi przez naszych najbliższych. To nie do nich skierowana jest ewangeliczna nienawiść, o czym była już mowa, lecz do szatana działającego za ich pośrednictwem„.

J. Pańkowski, Bogactwo i piękno życia duchowego w ascetyczno-teologicznej myśli św. Ignacego Branczininowa, CHAT, Warszawa 2206, s. 136

Katarzyna Papiernik