Trzech Króli – pokłon przed tajemnicą Człowieczeństwa

Pokłon Trzech KróliDzisiaj się Kościół złączył z Chrystusem, swoim Oblubieńcem,

który go z grzechów obmył w Jordanie;

biegną mędrcy z darami na królewskie gody,

a woda przemieniona w wino cieszy biesiadników.

Alleluja.

(Liturgia Godzin)

Jezus przyszedł przynieść pokój na ziemię  każdemu,  bez względu na kolor skóry, wyznanie , czy pochodzenie, poziom IQ albo przysłowiowe „plecy”. Upośledzonemu umysłowo, narkomanowi i prezydentowi USA.

Módlmy się zatem,

„aby wszystko na nowo rosło ku Chrystusowi, który jest głową”…

I strzeżmy się tego spojrzenia wyższości, charakterystycznego dla „wtajemniczonych”, które niegdyś nie pozwoliło  przyjąć Mesjasza, a dziś tak łatwo usprawiedliwia nasze wąskie spojrzenie na świat. Może trzeba pochylić się pokornie, jak Jezus, który stał się małym dzieckiem, przed tajemnicą Człowieczeństwa.

Bo skoro Bóg stał się Człowiekiem, to nie wolno nam tego daru zmarnować, a jeszcze bardziej nie wolno go w żaden sposób podeptać w drugim.

W pokłonie Trzech Króli wyrażona jest tajemnica uniwersalności ewangelicznego przesłania. Bóg objawia się w sposób wyraźny również poganom, czyli nam, bo przecież granica między wierzącym a niewierzącym przebiega przez środek naszego serca      ( jak powiedział jeden z największych teologów XXI wieku)…

A Bóg się za nami stęsknił…

Katarzyna Papiernik