Wietrzenie szafy…

Czuję się w obowiązku wykazywania pewnej przejrzystości co do moich finansów.

Jedynym źródłem mojego utrzymania na dzień dzisiejszy są darowizny ze strony moich rodziców, wykazywane regularnie US.

Odnośnie mojego systemu robienia zakupów muszę napisać kilka słów wstępu.

Zasadniczo są dwie fundamentalne strategie marketingowe sprzedaży produktu, w dwóch podstawowych grupach docelowych. Jedna z nich to warstwa „grubszego portfela”, grupa ludzi zapracowanych, nie dysponujących wolnym czasem, którzy chętnie kupują produkty z wyższych półek cenowych. Nie mają czasu na zakupy, wyszukiwanie tańszych ofert, i są gotowi na płacenie wysokich marż za produktów wysokiej jakości (oczywiście znacznie tutaj upraszczam te skomplikowane zagadnienia).

Druga grupa konsumentów, to osoby mniej zajęte i nie dysponujące dużymi środkami finansowymi. Ta grupa jest mocno zainteresowana wyszukiwaniem produktów najtańszych i gotowa jest poświęcić na tą czynność dużo czasu. Tutaj mamy ukryty mechanizm całego fenomenu WYPRZEDAŻY, OUTLETÓW i PROMOCJI, które są zazwyczaj czyszczeniem magazynów.

Te culoty kupiłam za 31,99

Ja oczywiście jako osoba bezrobotna od ładnych kilku lat staram się swój wolny czas poświęcić na oszczędzanie pieniędzy PRZYNAJMNIEJ poprzez wyjątkowo okazyjne kupowanie produktów, zresztą na inne mnie po prostu nie stać.

Podjęłam się ostatnio systematycznego robienia porządków w szafie. Przetrząsnęłam setki ofert, wybrałam kilka okazyjnych promocji, obniżek cen i outletów, częściowo spośród ubrań używanych. Zajęło mi to dużo czasu, bo co najmniej kilka tygodni…

Wśród nich wybrałam wielką okazyjną wyprzedaż w Born2Be – 50%, wybrałam kilka par butów na lato, wszystkie poniżej 40 zł.

Kolejne okazyjnie zakupione produkty to wyprzedaż w Top Secret – 20% dodatkowej zniżki na już i tak niską ofertę midsale. No i reszta to outlety firmowe, wystawiane na aukcjach allegro.

Każda z tych ofert była naprawdę bardzo interesująca, niestety nie mogłam kupić wszystkiego, co było naprawdę opłacalne. Ostatecznie, za pieniądze rodziców, kupiłam nie te rzeczy, które bym wybrała dysponując większym funduszem. Mam jednak świadomość, że wszystko, co znalazło się w szafie może być odsprzedane z zyskiem na giełdzie ubrań używanych, co też zapewne prędzej, czy później się wydarzy.

Te palazzo dostałam za jedyne 18,99 ( z przesyłką smart)

Udało mi się upolować produkty wysokiej jakości, częściowo lekko używane, lub przeleżane w magazynie, te same lub podobne, które dysponując większą gotówką kupowałabym po pełnej cenie 100 +. Mam więc w puli swoich zdobyczy przykładowo dobre jakościowo spodnie BonPrix po 10 zł , czy koronkową bluzkę za 14,90… W każdym bądź razie taniej niż w Pepco.

Katarzyna Papiernik