św. Jan od Krzyża a cierpienie – „Pasterz”

św. Jan od Krzyża
Św. Jan od Krzyża, Doktor Kościoła,  jest jednym z teologicznych i mistycznych filarów Kościoła. Dla niego stworzenie świata i zanurzenie człowieka w historii jest jednym wielkim dialogiem Miłości,

 między Bogiem Trójjedynym, a człowiekiem. 

Antropologia św. Jana od Krzyża

Bóg Trójjedyny to tajemnica relacji między Ojcem a Synem – Ich  miłość była tak wielka, że stała się Osobą – Duchem Świętym. Z tej relacji wyłonił się człowiek – niższy ontologicznie, naznaczonym pęknięciem i kruchością bytu, a jednak podniesionym do rangi partnera .  Obrazem i podobieństwem człowieka do swego Stwórcy pzoostało w człowieku  wypalenie tym wielkim wołaniem Miłości i o Miłości, tęsknotą za Bogiem, który Go stworzył. Wiecej o antropologii św. Jana od Krzyża tutaj.

św. Jan od Krzyża a cierpienie

Św. Jan od Krzyża nie jest piewcą cierpienia, ci, co go tak postrzegają, nie znają go i nie rozumieją. Juan de Yepes jest Doktorem Miłości, który postrzega cierpienie jak zło, będące wynikiem grzechu, ale złem, które w rękach Boskiego Oblubieńca (bo o tym właśnie są wszystkie jego dzieła – o dialogu duszy człowieka z Boskim Oblubieńcem) staje się diamentem. Wszelkie zło i cierpienie znika w żarze miłości. Taki jest nasz mistyk i takie jest też Jego postrzeganie Triduum Paschalnego. 
Aczkolwiek prawdą jest, że Doktor Mistyczny zasłynął jako autor dogłębnej analizy procesów oczyszczenia w życiu duchowym znanych potocznie jako „noce”, które współczesnie niestety są ordynarnie spłaszczane opisami pseudopsychiatrycznymi w kategoriach depresji.

Św. Jan od Krzyża – twórczość

Dodam tylko, że twórczość św. Jana od Krzyża , okrzykniętego przez Hiszpanów największym hiszpańskim poetą, jest de facto, komentarzem teologicznym do jego poezji, przypominającej klimatem nieco Pieśń nad pieśniami. Jego główne dzieła to „Pieśń duchowa” , „Noc ciemna”, „Żywy płomień miłości”oraz „Droga na Górę Karmel”  a także garść poezji, zachowanych myśli i listów.
Przytoczę tutaj jeden z jego wierszy opisujący Triduum, wielką miłość Trójcy do niewdzięcznego człowieka, wyrażonej w ofierze na Krzyżu.
Pasterz
 
Był sobie pasterz samotny wśród świata,
Nie znał co radość, co wzajemne serce,
Bo choć miłością gorzał ku pasterce
Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata.
Nie płacze, choć się krwawią jego rany,
Ani się skarży na śmiertelne bóle,
Kiedy mu w sercu i pali, i kole,
Płacze, bo od niej czuł się zapomniany.
A tak, gdy o nim wcale nie pamięta
Piękna pasterka, znosi te męczarnie,
Wśród obcych deptać daje się bezkarnie,
Takie nań miłość nałożyła pęta.
Biedny ja! – woła – biedny z tej przyczyny,
Że moją miłość zdeptała tak dumnie,
Że szczęścia ze mną nie chciała, ni u mnie,
Miłość mnie karze i dręczy bez winy!
Po długich mękach, na krzyż wbity w ziemię
Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona
Kładąc się pasterz – głowę zwiesił, kona!
Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię. św. Jan od Krzyża

Katarzyna Papiernik