Wiara czy psychologia

Chatka Puchatka

Czy jak idziesz grzbietem Połoniny Wetlińskiej, zimą, we mgle, i masz widoczność tylko na 2 metry, i gór nie widzisz, to znaczy, że TYCH GÓR TAM NIE MA?

Czy jak nie odczuwasz bliskości Boga, to ON przestaje istnieć? Albo na Ciebie patrzeć?  Jeżeli uznasz, że skoro gór nie widzisz, to idziesz po bezpiecznej równinie i czy wtedy nie spadniesz w przepaść, tylko dlatego, że jej nie widzisz? Albo nie uznajesz?

To jest właśnie PRAWDA OBIEKTYWNA: góry, które SĄ, i PRAWDA SUBIEKTYWNA, czyli postrzeganie. Spróbuj polegać na Prawdzie subiektywnej w czasie zamieci śnieżnej, a zrozumiesz,  jaka jest różnica, pomiędzy chrześcijaństwem a psychologią. Psychologią, czyli tym wszystkim, do czego próbuje nas namówić obecny establishment kościelny. Psychologia zajmuje się prawdą subiektywną, czyli POSTRZEGANIEM, a nie tym, gdzie jest przepaść i dlatego JEST STRATĄ CZASU, KTÓRA MOŻE NAS KOSZTOWAĆ ŻYCIE.

Katarzyna Papiernik