W sobie zadawszy śmierć wrogości. Medytacja na Wielki Post

krzyż

Mowa będzie o TYM, który przyszedł, aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Po to umarł i zmartwychwstał, aby stać się pomostem do JEDNOŚCI łączącej Adama i Ewę pomiędzy sobą i z Bogiem.Tym pomostem jest Jego Krew, a grzech, brak jedności, został ukrzyżowany, uśmiercony, przywołany do niebytu, w Nim samym.

Medytacja na Wielki Post

I każdy z nas chrześcijan nie inaczej powinien budować JEDNOŚĆ. W sobie zadawszy śmierć wrogości. Przyjmując całe kubły ekskrementów, niesprawiedliwych oskarżeń, borykając się być może na co dzień z nienawiścią, nieuzasadnioną, niezrozumiałą, tak głęboko niesprawiedliwą i tak „po ludzku” bolącą. Czy jest to możliwe, żeby to przyjąć, w sobie zadawszy jej śmierć?  Żeby nie wypuszczać tego niebezpiecznego, drapieżnego ptaka z dłoni? Czy jest to możliwe, gdy jest się tak śmiertelnie zmęczonym,  „na śmierć”? Tak często toczymy te nasze religijne wojny, w imię Boże i o pokój wokoło, zostawiając zgliszcza na zgliszczach. Bo przecież nie ma nic bardziej świętego niż święty gniew…

Jak odróżnić fasadę od wnętrz, jądro Prawdy za którą trzeba iść aż do końca, od krzykliwych zwiastunów… Bo za Prawdę trzeba życie dać. I wierność Prawdzie to jedyny sens istnienia, prawdzie o Jego Imieniu wyrytym w naszych sercach, o Jego woli w nas zapisanej i nam zadanej.

My grzeszni, dzisiaj Ciebie Panie prosimy, abyś w nas i przez nas zadawał śmierć wrogości. Chociaż może czasem po ludzku nawet myśl o tym, może wydawać się niebotyczną górą. Co jednak u ludzi jest niemożliwe, u Boga jest możliwe… Czyli o co prosimy? O ten dar, tą Łaskę, żeby nie zgorszyć się nożem skierowanym w nasze serce, żeby go nawet nie zauważyć. Żeby w  dalszym ciągu widzieć wszystko w całej prawdzie i Niezamazane, żeby Twoja Miłość stała się ostatnim Słowem i ostatnim gestem wobec wyciągniętego NOŻA. Każdego rodzaju NOŻA.

Tylko samych nas w tym momencie nie zostawiaj.

My grzeszni Ciebie Boga prosimy

Katarzyna Papiernik