św. Elżbieta z Dijon – trudny nowicjat

św. Elżbieta z Dijon

Św. Elżbieta z Dijon rozpoczęła nowicjat, który w porównaniu z pogodnym czasem postulatu, stał się dla niej ciemną nocą oczyszczającej udręki duchowej. Jej nadmierną uczuciowością zaczęły wstrząsać niepokoje zewnętrzne i burze wewnętrzne.

Ukochana i upragniona przez nią „pustynia” Karmelu okazała się miejscem ustawicznych zmagań; jej samej i przełożonym wydawało się, że fizycznie i psychicznie nie podoła wymogom zakonu. Jednak w tym samym czasie pisała do cioci:

Znalazłam moje Niebo na ziemi w mojej drogiej samotności w Karmelu, gdzie jestem sama z Bogiem samym. Wszystko robię z Nim, wszystko więc czynię z Bożą radością. Czy zamiatam, czy pracuję, czy się modlę, wszystko jest dobre i radosne, bo wszędzie widzę mego Mistrza!…św. Elżbieta z Dijon
W Uroczystość Objawienia Pańskiego w 1903 r. bł. Elżbieta od Przenajświętszej Trójcy otrzymała zgodę na złożenie ślubów. Czyni to z czystą wiarą, przeżyła bowiem właśnie dni zamętu i duchowej pustyni. Wkrótce jednak pogoda powróci do jej duszy.
Anna Matusiak, Święta Elżbieta. Od Trójcy Przenajświętszej…

Katarzyna Papiernik