Czym jest świętość?

Komunia świętych i archaniołów w Niebie, obraz Albrechta Dürera
C

zym jest świętość? Czy tylko tylko prawo zwyczajowe głosi, że pragnienie świętości jest pychą i trzeba je zweryfikować, bo POWSZECHNE powołanie do świętości jest nie tylko sercem Ewangelii  ale też i nauczania Kościoła, ale do tego wrócę za chwilę (tu też jest pytanie, czy w przypadku kiedy prawo zwyczajowe nie zgadza się z Ewangelią, to trzeba nagiąć prawo zwyczajowe do Ewangelii, czy Ewangelię do prawa zwyczajowego?) I akurat Prawo Kanoniczne mówi jasno, że prawo zwyczajowe do Ewangelii. (chociaż w tym zakresie powinien był wystarczyć zdrowy rozsądek). Ale wracając do świętości. Zacznijmy od pytania: 

Co to jest świętość?
 
Bo przypuszczam, że każdy na to pytanie odpowie inaczej. Moja mama powie, że święta córka, to córka potulna, posłuszna, która bardzo dobrze sprząta mieszkanie i opiekuje się rodziną. Ktoś inny powie, że święty to ten, kto lewituje i chodzi po drzewach, a ktoś jeszcze inny, że to potulna zakonnica, która w niczym się nie wyróżnia, bo sama konsekracja już ja czyni świętą.
 
Co na to mówi Kościół?
za świętych zazwyczaj uważano za życia i potwierdzano to kanonizacjami te osoby, które mocno oddziaływały na Kościół, co ma miejsce w świecie Łaski, i jest szczególnym charyzmatem Ducha Świętego dawanego niewielu, a łączy się to zazwyczaj z wielką ofiarą duchową, która jest tej płodności ceną. Zapytam jednak, czy kościół weryfikował kiedykolwiek świętość osoby przed jej śmiercią? Może w przypadku objawień prywatnych… i wielkich nadprzyrodzonych darów, ale to chyba nie jest mój przypadek, bo przecież moje programy duszpasterskie były zwykłym teologicznym pisaniem.Czy za świętą się uważam? to jest bzdurne pytanie, bo świętość nie jest stanem, tylko drogą, czy chcę być świętą – to znaczy „opętaną Bogiem” Tak, czy chcę być kanonizowaną- nie to jest moim celem. 
Czy jestem święta?
 
To wie tylko Bóg, ja sobie tym głowy nie zaprzątam. Jak ktoś kocha, to chce kochać bardziej, żeby być bliżej osoby kochanej.W tym rozumieniu chcę być świętą, inaczej nie potrafię, ale w tym znaczeniu każdy chrześcijanin jest powołany do świętości, czym mówi CAŁY V rozdział Lumen Gentium (39-42) (powszechne powołanie do świętości). Zacytuję fragment:
„W rozmaitych rodzajach życia i powinnościach jedną świętość uprawiają wszyscy, którymi kieruje Duch Boży, a posłuszni głosowi Ojca i czcząc Boga Ojca w duchu i w prawdzie, podążają za Chrystusem ubogim, pokornym i dźwigającym krzyż, aby zasłużyć na uczestnictwo w Jego chwale. Każdy stosownie do własnych darów i zadań winien bez ociągania kroczyć drogą wiary żywej, która wzbudza nadzieję i działa przez miłość” Gaudium et Spes
.
Także za pragnienie świętości potępić się mnie nie da nie ocierając się o śmieszność.

A co do definicji świętości: jest jej tyle, co ludzi na ziemi, bo każdy ma inną drogę, a świętość w rzeczy samej jest pełną odpowiedzią na Boże zaproszenie miłości, i doskonałym wypełnieniem Jego woli.

Katarzyna Papiernik